wtorek, 25 czerwca 2013

Panna Potworkowa :)

Na początek kwiatek dla Was...



I właścicielka łapki:


W końcu kupiłam monsterkę, używaną po dziecku...
Opis na aukcji "stan b. dobry" przyszło coś  w stanie przed trupkowym...
Brudne, skołtunione z tyłu głowy popisane długopisem.
Pod oryginalnym ubrankiem kryła się żółta, zaschnięta skorupa "czegośtam". 
Z początku strasznie byłam rozczarowana jej stanem jednak prawie wszystko udało się doczyścić i  doprowadzić do porządku. 
Więc dobrze jest. 


Fajną ma grzywkę i stopy.
Tylko braku paznokci u rąk nie mogę darować,
dużo tracą na wyglądzie więc "zrobiłam" je lakierem.


Wampirki nie ominęłam faza na ścinanie włosów.
Włosy chciałam tylko wyrównać , potem wyrównać jeszcze bardziej no i wyszło.
Szkoda, w dłuższych bardziej mi się podobała.
Zostaje re-root w przyszłości.


(pedikiurem też trzeba się pochwalić :P )



I na koniec jeszcze reklama. 
Bluza do kupienia jest:


To tyle. 
Dobrej nocy.