środa, 20 lutego 2013

Sweterek

Od Urszuli w ramach wymianki, przyszedł dziś rano. 
Sweterek cudny z serduszkiem i gumeczki pod kolor. 
Baaardzo dziękujemy. :*

Robiony był na Pullip więc na Dalu wygląda prawie jak sukienka 
ale mnie się właśnie takie przyduże ubrania podobają. 


Jak podkradziony z szafy starszej siostry. :D







piątek, 15 lutego 2013

Ahoj, szczury lądowe!

Coś mi te rzadsze posty nie wychodzą, no ale nic to. 
Wczoraj były Walentynki, święto całkiem mi obojętne 
dopóki czerwone serca nie wyskakują zza każdego rogu. 

W ramach odstresowania powstała zupełnie nie-walentynkowa bluza. 
Z motywem morskim.
I myszorkami.

Zdjęcia dedykowane Urshuli ;)







I trochę szczegółów:





Miłego weekendu!

wtorek, 12 lutego 2013

Może na dworze?

Jak na siebie to szleje ostatnio z ilością postów. 

Zimowo za oknem:



Pomyślałam więc że póki jeszcze śnieg całkiem nie stopniał zabiorę na dwór plastikowe towarzystwo.


L: Landryna i Ciel meldują gotowość do zimowej wycieczki!
Ja: Ok. A gdzie Jelly?


- Jelly? Co ty robisz?
- Ymmhy...


-A, to ty. Patrz co dziś rano przyniósł mi listonosz! 


- Mam własny komputer! Mogę teraz serfować po sieci!

Laptop jest prezentem od Eweliny
Wraz z komputerem dostałyśmy kilka innych drobiazgów (gumeczki między innymi) ale przyćmił on wszystko inne. Ogromnie Ci dziękujemy :* . 
Trudno będzie ją teraz od niego oderwać. :D

A teraz na poważnie. Skarżyłam się ostatnio na gibającą się obitsu u małej. Okazało że winna była poluzowana śrubka, gdy chciałam "uszczelnić" Jelly dodatkową warstwą pianki odpadły jej nogi. Przestraszyłam się nie na żarty że połamałam jej ciałko ale na szczęście to kulka w biuście wyskoczyła.
Teraz dziewczę pięknie pozuje za to aparat doprowadza mnie do szewskiej pasji. 
Zdjęcia krajobrazów i ludzi wychodzą nim całkiem nieźle ale nie łapie małych rzeczy.
Potrzebuje nowego aparatu, z funkcją makro najlepiej. 
Znalazłam jakieś nie zabijające ceną (coś jak to na przykład) więc zamiast nowej panny będę na niego zbierać.
Do tego czasu raczej aż tak często jak ostatnio pisać nie będę ale całkiem zdjęć nie porzucam. :)
I jeszcze mały bonusik.


niedziela, 10 lutego 2013

Nju bluzy

Skoczyłam na pięć minut obcykać nowe bluzy. 
Zdjęcia kijowe, robione na szybko i z wyraźnym brakiem współpracy ze strony Jelly. 
Obraziła się bo ciuchy z nami nie zostają (i tak ma ich za dużo jak na jedną lalkę). 
Na początek kolejna bluza z zamkiem, z niemowlęcego body, było malutkie więc materiału wystarczyło tylko na jedną.



I pasiasta bluzeczka, w końcu udało mi się rozpracować wykrój i wyszła taka jak chciałam. 
(i jest do wzięcia)


Lecę szyć.

Miłej niedzieli!

piątek, 8 lutego 2013

Miś

Zostałam nominowana przez Effie do Versatile Blogger. 
Niezbyt nadaje się do takich zabaw, wolę pytania bo tak to niezbyt wiem co mam napisać.
Zasady pewnie są znane ale tradycyjnie już nie wszystkie będę przestrzegać.
Nikogo nie nominuję, jak ktoś ma ochotę to może wziąć udział i podzielić się jakimiś informacjami o sobie nawet pod tą notką.

Tak więc teraz 7 faktów o mnie:
1. Jestem skrajnie introwertyczna, ciężko nawiązuje nowe znajomości i je utrzymuje.
2. W internecie działa moje tak jakby sieciowe alter ego.
3. Uwielbiam japońską serie Kamen Rider. To takie Power Rangers z tylko jednym bohaterem w kostiumie.
4. Nie lubię kawy a i tak ją piję bo myślę ze w końcu się przyzwyczaję   
(Ale tylko rozpuszczalną i cappuccino)
5. Nie lubię bibliotek, atmosferą kojarzą mi się z cmentarzem (nie pytajcie czemu, sama tego nie wiem).
6. Nienawidzę kupować ubrań,  mogę mieć dwie pary spodni i mnie to wystarcza.
7. Nie umiałabym powiedzieć jakie kolory lubię a których nie. Nie założyłabym pomarańczowej koszulki a mam w tym kolorze ściany w pokoju. Nie podobają mi się moje panny w zieleni a gdziekolwiek indziej kolor mi nie przeszkadza. Chyba tylko niebieski lubię w każdej kombinacji. 

A żeby nie było pusto, zdjęcia na których wyjaśni się tytuł.








I zabawa z filtrami:

wtorek, 5 lutego 2013

Test tła

Niedawo kupiłam brystol i w końcu postanowiłam go wypróbować. 
Zdjęcia robione tego samego dnia ale że słońce to wychodziło
 to chowało się za chmurami i niektóre wyszły ciemniejsze.






I z zabaw Chibi Makerem:
(pomysł podpatrzony u Morellowej)

Podobna do Jelly?