niedziela, 28 października 2012

Zima na całego

Nie lubię śniegu i zimna, chcę z powrotem słoneczną jesień T-T.
Niektórym jednak taka pogoda odpowiada.
Nie przedłużając, pierwsze śnieżne zdjęcia Jelly 
(są dość mocno rozjaśnione ale bez tego nie bardzo byłoby coś widać).

- O ja...

- Pierwszy raz widzę tyle śniegu na żywo!

- Łiiii!

- Pomóż mi wstaaaać!






- Może uda mi się złapać spadające śnieżynki?



(tak wiem, tu poniżej wig jej się przesuną XD)

- Uch, mam dość

- Wracajmy już może do domu?


Jeszcze tylko kilka zdjęć kwiatków.





I jesteśmy w domciu :)
W końcu można usiąść z kubkiem ciepłej herbatki i popodziwiać biały puch przez okna.





I przekąsić coś słodkiego :)



Ale żaden pączek nie dorówna słodyczy tej buźki.



Panienki żegnają się z Wami.


Do następnej notki!

piątek, 26 października 2012

czwartek, 4 października 2012

Więc najpierw może zacznijmy od początku...

Czyli chwalę się zakupami, rzęski w "chińskim centrum" w końcu dorwałam czarne:



Dalej, co do poprzedniego posta. Delikatnie mówiąc Jelly nie wyglądała najlepiej w trym zestawieniu co, jakimś cudem, do tarło do mnie dopiero jakichś czas po wrzuceniu zdjęć (a notki przecież kasować nie będę). Wygrzebałam jakieś (tragiczne) zdjęcia tych samych ciuchów bez sweterka: 



A z nowości?



I w nie tak dorosłym stylu:



Miłej nocki.