wtorek, 25 września 2012

2. Deszcz/wiatr

Jak wiadomo, po deszczu są kałuże:


Jelly nie jest zadowolona że wyciągnęłam ją domu w taką pogodę.

I bonusik, po różnych ciekawych hasłach ludzie czasem trafiają na blogi. Jak np.:
fotel na parapecie
coś fajnego
lalki mięciusie


Albo "blythe ze słonecznikami", słonecznik wprawdzie jeden ale jest:


Pozdrawiam ^^

6 komentarzy:

  1. Na pierwszym zdjęciu wygląda na zmarzniętą ! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jelly nie lubi deszczu? wow! myślałam że by latała po wszystkich kałużach w kaloszach hehhe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padać w kałuże twarzą niezbyt lubi, a tym właśnie się skończyło. XD No i tak nie-deszczowo ją ubrałam. Pewnie, tak jak piszesz, w kaloszkach i jakimś płaszczyku to by śmigała aż miło :) (tylko te włooooosy XO)

      Usuń
  3. Jelly wygląda obłędnie - zmarznięta, naburmuszona i wkurzona, że musi stać w kałuży. Love :D:D:D:

    OdpowiedzUsuń
  4. hehehhe,biedna Jelly,tak jak ja nie lubi pluchy i kałuż! :)

    a "blejtka" na słoneczniku wygląda bossko!

    OdpowiedzUsuń