środa, 25 lipca 2012

Żyję

Jestem, żyję. W poniedziałek wróciłam i zaraz dopadł mnie
jakichś wirus dlatego zdjęcia tylko balkonowe.
Spamik w kolorze czerwonym.






Buziaki :*

16 komentarzy:

  1. Świetnie jej w czerwonym. Szydełkowe wdzianko - rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jelly świetnie wygląda w takich mocnych kolorach :D Absolutnie nie widzę jej w zadnych pastelach itd :D Świetny ten strój *-* I fryzurka także :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, jaka jest śliczna. I do tego te świetne tenisówy.
    Rewelacja. Gratuluję zdjęć :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z gołym brzuszkiem :) Idealnie na lato :) śliczny odcień czerwonego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny komplecik :3
    Jakiego szydełka (szydełkiem robisz, prawda...? x3) używasz? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szydełkiem 1,75 mm :), choć do tego kordonka (Kaja z Ariadny) przydałoby się chyba trochę większe.

      Usuń
  6. Cuudnie :3
    No, witaj w klubie... Ja tez ma jakiegoś wirusa i gorączkę (39 stopni :<). Najgorsze jest to, że za 2 dni wyjeżdżam i muszę się podleczyć.
    Jak najszybciej wracaj do zdrowia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie moge od niej oczu oderwac!!!!Ten wig i te oczy-poezja to za malo powiedziane!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie jej w czerwieni!śliczne włoski!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czerwień :) a Jellsonowi bardzo ona pasuje :) świetna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie piękne ubranie. Wygląda w nim bardzo elegancko. Tylko buty nie pasują.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ,ale fajne ciuszki i ta piękna czerwień. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie pani szydełkuje! Ja dopiero jestem po wstępach , ale już tworzę dzieła podobne do tych z bloga. Jest pani moją inspiracją. Czekam na dalsze ubranka małej Jelly!

    OdpowiedzUsuń