środa, 4 lipca 2012

Mini seszyn

Coś ostatnio plenerki z Jelly się nam nie udają, ostatnim razem posypało się obitsu a wczoraj...
Szkoda pisać, znów więc zdjęć jest tylko kilka (wrzucić ich wcześniej nie mogłam z powodu awarii prądu) . 
Zastanawiam się też czy nie wstrzymać się ze zdjęciami do czasu aż dotrze nowy wiguś Jelly. Na razie łapcie kilaka zdjęć, na początek nie lalkowych:




- Chodźmy stąd mamo, robale mnie gryzą!

I bonusik:

Rączka z rodziny Adamsów was pozdrawia :D.

12 komentarzy:

  1. Ha ha ha ostatnie najlepsze :) Śliczne zdjęcia, Jelly jest bardzo fotogeniczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rączka jest cudna!

    Ja tak nie umiem Dziewczyn ustawić, żeby kucały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się dopiero pierwszy raz udało, jeszcze się tym jaram :D.

      Usuń
  3. 4 zdjęcie mi się strasznie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnie mnie rozwaliło xD Jelly jest śliczna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Komary to największe zło!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnie najlepsze :D rąsia rulez :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahahahaha :D Ostatnie mnie rozwaliło xD

    OdpowiedzUsuń
  8. ślicznie wygląda ze spiętym włoskami :3
    Rączka Adamsów rlz xD

    OdpowiedzUsuń
  9. hahahaha :D świetne to ostatnie zdjęcie :d miałaś fajny pomysł :D
    i absolutnie się ze zdjęciami nie wstrzymuj, Jelly jest cudna w tym wigu przecież! jestem ciekawa jaki nowy jej wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak udało mi się ją posadzić w kucki to dołożyłam rękę bo wyglądało jakby się na coś gapiła (a nie było na co) :D.
      Nowy wig jest właściwie taki sam jak ten, tylko ma grzywkę. Jakoś ni widzę Jelly w innych włoskach, nie lubię też jak ma je związane :(. Wolę ją jako małego czorta z fryzurą jak trzaśniętą piorunem :D.

      Usuń
  10. Strach sie bac!!Ja osobiscie bardzo lubie,wiec...:)

    OdpowiedzUsuń