środa, 25 lipca 2012

Żyję

Jestem, żyję. W poniedziałek wróciłam i zaraz dopadł mnie
jakichś wirus dlatego zdjęcia tylko balkonowe.
Spamik w kolorze czerwonym.






Buziaki :*

piątek, 20 lipca 2012

Jesienią i w lecie ja chodzę w fiolecie

Czyli pościk informacyjny ze zdjęciem Jelly żeby nie było łyso.
Przez weekend będę nieosiągalna, wybywam na wesele brata.
Koniec ogłoszenia ;).



poniedziałek, 16 lipca 2012

Dotarły nowe włoski Jelly. Mięciusie, długaśne i z grzyweczką. Na początek jednak ostatnie zdjęcia małej w starych włoskach:




Mała przypomniała sobie że jest stworzeniem nadrzewnym i wysokolubnym :)



.

.

.



A teraz, moja mała księżniczka:


Zdjęcia fatalnej jakości robione na szybko. 
Włoski idą wkrótce na spotkanie z nożyczkami , tu jeszcze w pełnej długości:



Ciut przycięte :3



Moim zdaniem wygląda całkiem nieźle, postaram się jeszcze dzisiaj dodać zdjęcia lepiej oddający kolor włosków. A co Wy myślicie o nowym wcieleniu Jelly?

wtorek, 10 lipca 2012

Lalek sposoby na upał

Jak w tytule...

Najważniejsze jest ubranie:

(Jelly) - Jeśli nie macie nic odpowiedniego przymuście swoje mamy by wam coś uszyły. 
(ja) - Ej, nie buntuj mi cudzych lalek.
(J) - Z tobą też jeszcze pogadam w tej sprawie.
(j)- ...

Coś zimnego do picia (np. mrożone cappuccino):

- A masz może słomkę?

Lody!
- Tylko uważajcie by nie nakapać na obrus.

- Nasze sponsorowane są przez Korne. (Dziękujemy Ci bardzo! :*)

Można wziąć też chłodną kąpiel z lodem...

...  i przenieść się z tym wszystkim do lodówki :D

(j) - Wyłaź lepiej stamtąd bo zachorujesz.
(J) - Lalki nie chorują, tylko nie zmykaj drzwiczek bo ciemno będzie. 

Na szczęście już tak upalnie nie jest. Idzie wytrzymać bez woreczka z lodem na głowie 
(tylko dzięki niemu udało mi się ruszyć żeby zrobić te zdjęcia). 

Biorę też udział w candy na Ciasteczka Tynki:

środa, 4 lipca 2012

Mini seszyn

Coś ostatnio plenerki z Jelly się nam nie udają, ostatnim razem posypało się obitsu a wczoraj...
Szkoda pisać, znów więc zdjęć jest tylko kilka (wrzucić ich wcześniej nie mogłam z powodu awarii prądu) . 
Zastanawiam się też czy nie wstrzymać się ze zdjęciami do czasu aż dotrze nowy wiguś Jelly. Na razie łapcie kilaka zdjęć, na początek nie lalkowych:




- Chodźmy stąd mamo, robale mnie gryzą!

I bonusik:

Rączka z rodziny Adamsów was pozdrawia :D.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Bo jak ma się za dużo rzeczy...

- No i gdzie ta torebka?

- Mam!

- A, tak. Hej, mamo! Idę z tobą do sklepu.

- Ktoś musi przypilnować byś za dużo nie wydała.
- o.o 

I kto tu robi za mamę?

W drodze niestety obitsu nam się posypało, dopiero w domu udało mi się je złożyć więc zdjęcie plenerowe jest tylko jedno.


Udało mi się znaleźć w rozsądnej cenie wigusia, ma być brązowy ale zdjęcia (i opisy) często są mocno przekłamane. Przydałyby się jeszcze nowe butki, baletki albo sandałki do sukienek.
Właśnie też odkryłam że mimiwoo ma malutkie guziczki, tyle się tego naszukałam XD, zamówi się jakieś przy okazji.