czwartek, 21 czerwca 2012

Landrynkowy spam

Korzystając z chwilowej poprawy pogody wyskoczyłam na pierwszy plener Landrynki.
Na początek trzeba było ją odpowiednio ubrać, to wczorajszy urobek:


I lecimy:




Tyle zwiedzania, Landrynka przysiadła sobie na chwilkę by odpocząć:

Wygodniejsza okazała się jednak złamana barierka:

Takie małe wszędzie wlezie:

Świetnym siedziskiem dla takiego malucha może okazać się zwykła klamka:



Gwoźdź:

Czy każda dziura w ścianie:


Jest tak mała że bardzo łatwo gdy ktoś nadchodzi można ukryć ją w dłoni :)

I bardzo odważna mimo niewielkiego wzrostu:



I bonusik:
- Pogodę mamy typowo jesienną ale chyba trochę za wcześnie na kasztany.

Maluchy żądza!
* zakrzyknęła Miuki ze swoich 155 cm wysokości*
Wszędzie można je ze sobą zabrać, łatwo ukryć a z większej odległości nikt nawet nie zauważy nad czym my właściwie tańcujemy z aparatem. 
Od dawna chciałam mieć taką kieszonkową lalkę, Blythe LPS świetnie się w tej roli sprawdzają i są przy tym stosunkowo niedrogie (porównując z little dalem na przykład). Przy okazji chorowałam strasznie na nową lakę a nie stać mnie obecnie na nic większego.
Tyle że te maluch nie lubą być same, zaraz kombinują jak ściągną do siebie rodzinkę (jak Teodora). I patrzą na ciebie ze sklepowych półek tymi oczkami, i kuszą, i nawołują i weź tu wytrzymaj w postanowieniu że "więcej już nie"?

13 komentarzy:

  1. Świetna sesja - takie maluchy rzeczywiście wszędzie wejdą i w razie czego można je szybko schować do kieszeni. Bardzo ładne zdjęcia zrobiłaś a ubranko dla Landryny jest cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zdjęcia ; 3 Mierzysz 155 cm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, prawie że do milimetra (jeden czy dwa więcej). Gigantem nie jestem ale są niżsi :).

      Usuń
  3. Ha. Te maluchy uwielbiają plenery... i towarzystwo. :D
    Bardzo fajne zdjęcia. A ciuszki to mistrzostwo też. I ta czapencja słodka. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ciuszki, u mnie też się ostatnio zalęgły te maluszki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak słodko jej w tej czapie :D pasuje kolorem pod oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czapka jest mistrzowska! Sama próbuję coś udziubać na moją paskudę, ale to trudniejsze niż mi się wydawało...

    OdpowiedzUsuń
  7. To sobie mała pozwiedzała :D śliczna czapeczka i ogólnie cały strój :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczynam się przekonywać do tych lalek! Chyba też sobie taką sprawię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia. Tak jak Chilli ja też sobie chyba sprawię taką małą Blythe :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Raju,ona rzeczywiscie wcisnie sie wszedzie!!Jestem pod wrazeniem!!
    Fantastyczne zdjecia,a Landryna jest naprawde wyjatkowo urocza:]

    Jaka masz malutka lapke:] Rozczula!!

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne ma te oczęta!a czapa daje czadu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest śliczna, taka mała słodzina :)
    Zapraszam na mojego bloga, czeka tam na Ciebie niespodzianka (mam nadzieję, że miła ;))

    OdpowiedzUsuń