niedziela, 6 maja 2012

Nie taka znów "grzeczna dziewczynka"

Jelli dziś cały ranek, korzystając z ładnej pogody, spędziła na dworze.
Bawiła się w piasku.


Buszowała w trawie.


Podziwiała kwiatki.


I właziła w najmniej oczekiwane miejsca.
- Ciekawe czy mnie tu znajdzie.

Potem jak gdyby  nigdy nic wygrzewała się na słoneczku z lalą.

- To na razie!
- Jeszcze nie moja droga.

Po tym wszystkim potrzebna była kąpiel.

I przepierka ciuszków.

Nieważne jak go ubierzemy, łobuziak zawsze będzie łobuziakiem.

Nowa spódniczka skojarzyła mi się z ubiorem na grzeczną dziewczynkę, mam wrażenie jednak że Jelly rozszalała mi się w tym stroju bardziej niż zwykle. Przy okazji nowy ciuszek aż prosi się o torebeczkę i coś "na górę" z tej samej nici. jednak jedyną bluzeczkę jaką na razie potrafię na szydełku zrobić jest top bez ramiączek.
Miłej dalszej części niedzieli i pozdrawiam.

15 komentarzy:

  1. Ach! Niegrzeczna z niej dziwczynka! Ślicznaa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodki i śliczny z niej łobuziak. Fajnie wyszła z owiniętym ręcznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mały diabełek w ciele aniołka? ;)

    dale chyba z natury mają diabła pod skórą, jak bardzo słodkie z zewnątrz by nie były :D

    śliczna spódnisia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, masz rację, dale to urocze diablątka :D.

      Usuń
    2. Zgadzam się, dale to małe potworki! Tylko psoty im w głowie:d
      Nawet Amelka potrafi zajsc za skóre:D

      Usuń
  4. Uroczy łobuziak :)

    Ramiączka do topu łatwo doszyć, np tasiemki doszyć albo wkłuć łańcuszek tam gdzie mają być i dorobić oddzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę chyba kombinować z łańcuszkiem. Coś mi doszywanie tasiemek nie wychodzi, podwija się to i marszczy strasznie :/.

      Usuń
    2. To zapas większy zostawiam to sie nic nie będzie podwijało. Od spodu zapas będzie i nic nie będzie widać.

      Usuń
    3. Ok, następnym razem tak spróbuje, pracuje jeszcze nad zostawianiem odpowiedniej ilości zapasu we wszystkim co szyję.

      Usuń
  5. Ślicznego łobuziaka masz :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki ten twój mały diabełek^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Haaaaa :D Jelly też ma "voodoo doll" :D Ja jeszcze Esme nie dałam ale w grudniu już kupiłam taką ale miała być rekwizytem do Adwenczers tyle, że zmieniłam zdanie i dam ją Esme :D albo Dalpannie :D
    Jelly jest świetna :D i zgadzam się z Rudą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy też mam voodoo ale nie taką samą tylko (o zgrozo^^) różową :D ale pochodzi z takiej maszyny z losowymi pierdołami i nie miałam wpływu na kolor :D

      Usuń
  8. Konkurencja szydełkowa mi rośnie :) Śliczna spódniczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci nawet do pięt nie dorastam :D, dopiero od września zeszłego roku z mega przerwami szydełkuję i jeszcze minie duuużo czasu zanim będzie można mówić o jakiejkolwiek konkurencji.

      Usuń