czwartek, 24 maja 2012

Krótko, ale za to w terenie.

- Hej wam! W końcu się doczekałam się obiecanego spacerku po przyjściu obitsu.
Chcecie o zobaczyć gdzie byłam?





Tylko tyle niestety, dalej obawiam się przyłapania i plotek rozchodzących się z prędkością światła. Już za samo latanie z aparatem na szyi masz załatwioną plakietkę czubka "no bo przecież tu nie ma czemu zdjęć robić a to latają...".
Jeszcze takie tam, okoliczności przyrody:



A jutro najpewniej pochwalimy się nowym sweterkiem  i spódniczka o ile ją skończę. Sesje sweterka już mam, w połączeniu ze sprawdzaniem możliwości obitsu i w tym miejscu przyznaje że ciałka do dalowego nie ma co porównywać. Dzięki niemu mogłam ustawić Jelly w kilka wymarzonych póz, przyzwyczaiłam się nawet do wyglądu krocza. Tylko plecki mogłyby nie wypadać przy każdej możliwej okazji. 

7 komentarzy:

  1. Super fotki, cieszę się, że obitsu przypadło Ci do gustu.
    Jak zauważyłam każde obitsu ma jakiś feler - Mili lata luźno biodro a nowemu dalowemu wypada ręka.

    Moja Mila ma dziś na sobie identyczną bluzeczkę z tej samej snehurki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. bluzeczka cudowna :D i zdjęcie z nogami w wodzie mnie powaliło :) jest śliczne

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny plenerek :) i bluzeczka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna bluzeczka a plenerek widzę bardzo udany bo zdjęcia prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To twoja dziewczyna troche pozwiedzałą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz piękną lalkę. Plenerki boskie, weszlam tu dzis pierwszy raz, ale napewno zostanę na dluzej :-). Moje dalowe obitsu jest bardzo luzne w kolanach, tak jak pisze Elianka, kazde chyba ma jakis feler.
    Zapraszam do siebie: www.alexisdoll.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń