piątek, 11 maja 2012

Google prawdę ci powie

Historyjka o obitsu. Z góry przepraszam za jakość zdjęć robionych w świetle monitora oraz "cenzurę" na niektórych, dopiero po czasie zauważyłam że nie wylogowałam się z gmaila a to mój "nie publiczny"  mail. Baterie w aparacie siadły i niestety nowych zdjęć zrobić się nie udało, przepraszam więc za te kolorowe paski i mam nadzieję że nie będą Wam zbytnio przeszkadzać. 


- Mama powtarza w kółko że potrzebne jest mi obitsu i a ja nie wiem nawet co to jest ;o. 
(patrzy w bok) Hymm.

- Trza to wyguglować, sasaaa...

 - Ok.

 - Teraz klikamy tu. I jest!

- Co do?  Lalka bez głowy? Na co mi to?

 - Zaraz, moment. Mówiła przecież co to, trzeba było słuchać :/. 
To jest chyba... Chyba chce mi to założyć!

 - Yay, będę miła nowe ciałko! Nie to połamane! Tylko które wybrać, które wybrać, uch!

 - O, a to jakieś dziwne jest. I ma inną nazwę, SBH?
(patrzy dokładniej) Ono... to... MAMOOOO!!!

- JA CHCE TOOOO!!! 

Obitsu już zamówione ale nie to którego życzyła sobie Jelly  ;D,. 23 white, bez magnesów, tańsze było od magnesowego a i tak musiałam pożyczyć od rodziców parę złoty. Choruję też na sandałki, trochę mi do nich brakuję wiec niedługo będziecie mogli spodziewać się czegoś na sprzedaż (pisałam już na pingerze TU) .

Jelly dostała też, do kompletu ze spódniczką, szydełkową torebkę która aż prosi się o sesje na dworze.

 
 
Niestety, do czasu przyjścia obitsu nie będzie żadnych zdjęć w plenerze. Jelly, jak to dal, strzeliła focha na tę wiadomość, będę musiała coś jej coś jeszcze sprezentować na przeprosiny.

Biorę też udział w candy, tutaj (kliku klik)


To tyle, miłego weekendu życzę :).

13 komentarzy:

  1. też bym strzeliła focha - dwa tygodnie bez plenerków :D

    Nasze obitsu idą razem, zamówiłam identyczne, też bez magnesów - z tego samego powodu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam że tylko ja kieruję się względami finansowymi przy wyborze obitsu :D.
      Ciekawa jestem dla jakiej to małej pięknotki je zamawiałaś.

      Usuń
    2. A niespodzianka :D

      BTW Mila ma magnetyczne stópki i nawet czasem używam opcji stania na płytce, ale na tyle rzadko, że da się bez tej opcji żyć. Poza tym, magnesy w stopach rzucają się w oczy i lekko przebarwiły plastik na niebiesko :(
      Chyba wybrałabym to bez magnesów, nawet gdyby nie było różnicy w cenie.

      Usuń
    3. O.o Dziękuję za ostrzeżenie. Przyszłym pannom planowałam kupić magnesowe ciałka ale nie chciałabym u nich stóp przeszczepionych od smerfa.

      Usuń
  2. Śliczną ma torebeczkę Jelly, a ta szafeczka czerwona w tle... Angi na nią zachorowała teraz. Gdzie ja jej taką dostanę teraz? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafeczka nie była pierwotnie czerwona, przemalowała mi ją koleżanka a ja ozdobiłam naklejkami. Była częścią prezentu osiemnastodniowego od klasy, widziałam potem takie same w chińskich sklepach.

      Usuń
  3. Uśmiałam się! Hahaha! Ja też obitsu zamówiłam, gorzej będzie z założeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hihihi Jelly chciała obitsu że tak powiem doroślejsze?:D
    Kurcze, spódniczka szdełkowa wymiata, a ta torebeczka to już małe cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D.
      Dziękuję bardzo, torebeczka ma małe błędy które na zdjęciu nie są widoczne, poza tym całkiem nieźle wyszła.

      Usuń
  5. świtna historyjka masz talent :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hah, Jelly nam dorośleje :D Świetna historyjka. Oczu nie mogę oderwać od szafeczki *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie zaraz mnie zhejtuje rzesza fanów tego dziwnego zjawiska. Mówicie co chcecie, ale to jest normalnie chore i przerażające "Lalka, która kupuje sobie nowe ciało". Wtf.. Teraz mi się będą głupoty śniły -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałam się :D. Szkoda że sama sobie tego ciałka kupić nie może (za własne pieniądze najlepiej :P), niestety to ja muszę jej je zasponsorować.
      A tak serio, tu masz ciekawy artykuł na temat kolekcjonowania lalek ;):
      http://gogaga.pl/?mod=magazyn&action=artykul&id=151&p=1

      Usuń