piątek, 13 kwietnia 2012

Oczekiwanie lata

 - Szaro, buro i pada :(.

 - W taką pogodę na pewno nie wyjdziemy na dwór.

 - Niestety Jelly. Może jest coś co mogłoby poprawić ci humor?
- Tak, trochę słońca.

- Noo, właściwie to miałam na myśli czekoladę ^^.
- Przecież wczoraj już całą zjadłyśmy (z okazji święta).

 - A, no tak. Ale mam jeszcze coś fajnego. Chcesz zgadnąć co to?
- Coś fajnego? Sama nie wiem, co to może być?

 - To choć, zaczekaj tu a ja zaraz ci to przyniosę.
- Ok.

 - To sukienka, moja pierwsza, prawdziwa, letnia sukienka.
- Masz jeszcze coś.

 - No to jestem gotowa na nadejście wakacji.

 - Psssy, ten kapelusz podprowadziłyśmy porcelance. 
Może się nie zorientuje ale nikomu ani słowa :).

Od dziś przenoszę się ze zdjęciami na schody.
Dorwałam przeceniony komplecik dziecięcych koszulek z których powstały prezentowane ubrania. Kołnierz ortopedyczny w bluzie nie był zamierzony i powstał jedynie w wynik mojego lenistwa. Co do sukienki... Kompletnie nie potrafię rozgryźć jak się to cholerstwo szyje; więcej czasu zmarnowałam na prucie i poprawki niż samo poskładanie do kupy kilku kawałków materiału. Na jakiś czas mam dość, chyba poszukam jakichś gotowych wykrojów na kiecki. 
Kupiłam dziś cieniutkie igiełki, specjalnie do naszywania koralików. Efekt?


 Albo je odpruć albo dzoszyć więcej. Raczej to drugie, mam dość prucia no i zostałyby ślady.


Mam jeszcze fajne niemowlęce body, na bluzę z kapturem, tylko na to też trzeba będzie znaleźć wykrój.
Z innych wieści gminnych. Latałam dziś po całym domu z lalką, moja mama nas przyłapała. Nazwała Jelly swoją "wnuczką" XD. Zaczyna się do niej przekonywać odkąd zobaczyła ubrania mojej produkcji, narzeka tylko że nie używam maszyny a ręcznie szyję. Trzeba będzie oddać ją do przeglądu, ładnych parę lat stała nieużywana.

Na zakończenie.
Młoda towarzyszyła mi przy komputerze. I...

- O matko! Mam tu łeb jak stodoła! I ty to pozujesz ludziom?


Miłego weekendu i pozdrawiam.

9 komentarzy:

  1. Super ubranka! Jak na pierwsze próby to idzie Ci świetnie. https://picasaweb.google.com/pkanya003 Tu masz wykroje na ubranka dla barbie, można je dopasować zmniejszając lub zwiększając :) Ja takich używam i jest super, chociaż na Pullip łatwiej się szyje, bo jest jednak większa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wykroje przejże, w takiej ilości na pewno znajdzie się coś ciekawego. Wydaje mi się że w szyciu na pullipy może być mały problem z biustem, dale są prawie płaskie więc można "polecieć" na prosto. Przy pullipie już sprawa jest trochę trudniejsza.

      Usuń
  2. Jaaaaaaaaka słodka w tym kapelusiku, sukieneczce i z konewką. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. swietne sukienka, jak na szycie ręczne, i po raz pierwszy to efekt powalający!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehehe ; DD "ty to pokazujesz ludziom?" hihihi. Sukienki ci zazdroszczę. Ale choćby umiejętności ; ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, ostatnie zdjęcie z opisem jest super i powaliło mnie na kolana :) Co do sukienki wyszła fajna,mam ma rację wygodnie szyć maszyną:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj jak ja naszywać koralików nie lubię :P mrówcza praca.

    Jelly wygląda przesłodko w tej kiecce, kapelutku i z konewką. awww ^.^

    OdpowiedzUsuń