piątek, 27 kwietnia 2012

Jest na to jakieś przysłowie?

Ostatnio w moim mieście została otwarta "nowa" pasmanteria. W tym samym miejscu i podobnym asortymentem jak działająca kilka lat temu, ma tu namyśli materiały. Cieszyłam się a to jak głupia bo nawet wyczaiłam kilka ładnych. Dziś zachodzę zachodzę i pani proponuje mi ok. półtorametrowy kawał "bo jak się utnie to nikt nie kupi" dżinsowej dzianinki. Za dużo tego i za drogo by wyszło. Z tego co mogłaby uciąć zaproponowała mi jakieś firankowe w ogromne wzory mimo że chciałam drobniejsze :/.
Niepotrzebnie się tak napalałam, rozczarowałabym się mniej.

Jako rekompensatę za powyższe zrzędzenie macie tu kila fotek z dwóch spacerków:
Ślimaczka:


I Jelly:







Jak widać odkryła nowe hobby, włażenie za wszelkie wysokie miejsca i przypawanie tym samym mamy o palpitacje serca, bo jeszcze zleci  :D.

Miłego długiego weekendu i ładnej pogody dla wszystkich. A dla wyjeżdżających dodatkowo bezpiecznego dojazdu i powrotu do domu.

6 komentarzy:

  1. Slicznotka:] Podoba mis ie jej bluza-klimaty lobuzerskie sa naj,naj:]

    Bardzo dziwny sklep gdzie klientowi narzuca sie w z gory ile czego ma brac,a jak nie to fora ze dwora.Moglaby chociaz skusic nizsza cena chcac sklonic do zakupu duzo wiekszej ilosci niz potrzebujesz.Jakos nie wroze takim sklepom kariery......A moze odwyklam od polskich realiow,ja ide do pasmanterii,pan mi mowi a wiesz,zostalo mi poltora metra,jak wezmiesz calosc to puszcze za pol ceny.No i wtedy ja z bananem na paszczy mowie daaaawaj pan...:]
    Sciskam cieplo,moje dziewczyny tez;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluza z pod igły Rudej Myszy nie mogłaby być nieładna.
      Może to zależy sprzedawcy, czasami trafi się na takiego super że aż chce się wracać do sklepu a czasem jak nie wredny to mameja jakaś że się dogadać niemożna. No i mają w mieście monopol więc albo bierzesz co mamy albo jeźdź se i szukaj.

      Usuń
  2. Jaka ona jest urocza :) Chyba będzie mą Dalową miłością zaraz po Angi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna sesja. :3
    Kocham jej włosy *__*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh Jelly maj low (zaraz po Esme i podróżującej wciąż Dalpannie) :D
    Buziaki dla panienki :D
    Thiaaa no są tacy... nie poradzisz. Chyba pozostaje łazić po "szmateksach" i wyszukiwać tanie ubranka z takich tkanin na jakich ci zależy... albo kupować więcej i z reszty materiału szyć ubranka na sprzedaż. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przy szmateksach zostanę albo spróbuje szczęścia w wielkim mieście. To jeszcze nie ten poziom w szyciu żeby ktoś chciał moje wyroby kupować.

      Usuń