niedziela, 22 kwietnia 2012

Bobry i żaby. Czyli weź tu wymyśl tytuł XD

Uwaga, wpis tyko dla wytrwałych (kupa zdjęć).


- To co? Idziemy?


- Hymm, to drzewo jest jakoś dziwnie... obgryzione?


- Wszędzie leżą jakieś trociny :o


- Chodźmy dalej.


- Uch. Może gdzieś chwilkę odpoczniemy?


- Jak dobrze. Ale zaraz. A to co!

- To bobrza tama!

- I żabka.

 - Żabka co się lalek (ni ludzi) nie boi  :)


Taka tam, krótka historyjka. Nie wiem co jeszcze napisać, pospamuje Wam zdjęciami mojego mordaska :P.











Chciałam zrobić jeszcze parę ale ludzie się w pobliżu kręcili i... zostałam przyłapana. Facet miała minę jakby nie do końca wierzył w to co widzi, moment zajęło mu też przypomnienie sobie o trzymanym w ręce papierosie XD. Na przyszłość muszę być uważniejsza.

I biorę udział w candy:
Tu

11 komentarzy:

  1. haha, tak to jest już z tymi podglądaczami:D
    Takie jedno wielkie "WTF" na twarzy:D

    Fajne zdjęcia, uwielbiam Twoją Jelly:3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne foty!

    Padłam z tej opowieści o przyłapaniu. : "Hmm wcale tak dużo wczoraj nie wypiłem...chyba".

    OdpowiedzUsuń
  3. Napiszę ci to samo, co przed chwilą na blogu Hermione:
    Nie przejmuj się ludźmi. Jak robiłam fotografie otworkowe puszką do herbaty ustawioną na statywie to też się dziwnie "gapili" :D
    Im większe miasto - tym mniej się przejmuję, bo jak mi powiedziała kuzynka "rozpozna cię tu ktoś?" :D
    A rok temu w Gdańsku jak robiłam zdjęcia pluszakom przy miniaturze katedry (czy ratusza - nie pamiętam), to jakaś zagraniczna turystka pokazała do mojemu taty "ok", że bardzo jej się podoba co robię :D Ostatnio we Wrocku jak robiłam zdjęcia Pom Pom przy krasnalach, to też cierpliwie czekali aż skończę żeby robić swoje zdjęcia :)

    Jelly jest cudna. :) Robisz jej świetne zdjęcia. :)
    Pozdrawiam was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *pokazała mojemu tacie

      Usuń
    2. Dziękuję, problem w tym że mieszkam prawie że na wsi gdzie wszyscy wszystkich znają a plotki i podglądactwo to główna rozrywka :/. Wolałabym by żadna znajoma mojej mamy nie przyleciała do nas pytając, czy wie że jej córka z lalką po mieście biega jak jakaś nienormalna. Wciąż jeszcze za stukniętych uważa się u nas ludzi uprawiających Nordic Walking.
      Myślę jednak nad zabraniem Jelly do większego miasta, muszę tylko zorientować się gdzie są jakieś ładne miejsca do robienia zdjęć. No i mam jeszcze czas by zobojętnieć i przyzwyczaić się do takich reakcji. Jeszcze niedawno tylko ukradkowo spoglądałam na działy z artykułami dziecięcymi a teraz, regularnie zaopatruje się w nich w materiały.

      Usuń
  4. Boże, jak ja kocham jej włoski *_*

    To ja, jak ostatnio byłam w parku zrobić Korze zdjęcia, to zleciał się tłum dzieci (max 10 lat). Kazałam im stać i robić mi cień. XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi taki wścibski człowiek i tylko gały wystawia.Ja wtedy "zabijam wzrokiem"i mówię "To lalka kolekcjonerska";p

    Lubię czasem popatrzeć sobie na sklepy z lalkami ale ludzie tam się nie czepiają bo mam młodszego brata i że niby to na jago zabawki patrzę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakbym się tym nie interesowała sam gapiłabym się na ludzi (niezależnie od wieku) latających z aparatem wokół lalki. Mam świadomość że z boku wygląda to co najmniej śmiesznie więc należałaby to zwyczajnie olać, a tego jeszcze nie potrafię XD. Myślałam czy nie pociągać kogoś ze sobą w jakieś mniej zaludnione, ale nie kompletnie opuszczone, miejsca. Tym bardziej że mam koleżankę która zadeklarowała chęć towarzyszenia mi w jakiejś sesyjce a z kimś to zawsze nie tak głupio się człowiek czuje, nawet jeśli coś trochę głupiego robi :P.

      Usuń
  6. Hihi,faceta to mi nawet zal.Ale olac wszystko dla tak fantastycznych zdjec!!!
    Ze sie mala zaby nie boi,to wielki szacun (bo nawet ja bym sie nie zblizyla!!!!!).Ja osobiscie tylko raz robilam zdjecie w plenerze,a ludzi wokol nie bylo wcale.Za to wiem z naszego szkockiego forum,ze ludzie czasem patrza co sie robi jesli przylapia kogos z lalka ale bardziej na zasadzie ciekawosci niz myslenia ze komus klepke urwalo:] Podobno najlepszym tekstem jest,ze to czesc projektu i wszystcy uznaja ze to bardzo ok:] Innym sposobem jest miec sluchawki w uszach wtedy ludzie najczesciej nie mowia nic,bo uwazaja ze i tak ich nie uslyszy:]
    Moze sprobujcie tego hasla w peelu?Trzeba tylko obcykac co za projekt,bo ludzie w peelu jednak bardziej dociekliwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A żaby były były wszędzie, nie dało bez uważnego patrzenia pod nogi o jakąś nie potknąć. Miały najwyraźniej okres godowy, były jakieś mało przytomne i same do nas lazły.
      Z jakimś projektem to całkiem niezły pomysł. Ewentualnie może jakiś artystyczne studia, komuś niezorientowanemu można by coś takiego wkręcić. Dodatkowo ja jako że wciąż jestem brana za gimnazjalistkę mogłabym po prostu mówić że to do szkoły na dodatkową ocenę albo na szkolny konkurs XD.

      Usuń
  7. ja to się z lalkami chowam jak gdzieś w swojej okolicy jestem, żeby nie było, że im sąsiadka (czyt. ja) zwariowała.
    Ale jak już gdzieś dalej się wypuszczam to się wcale z lalkami nie chowam, ba, zawsze jak idę, i nie pstrykam im zdjęć, to lalka siedzi mi na aparacie którego mam powieszonego na szyi ^.^ patrzą się jakbym nie wiem co tam miała, ale co tam :P

    OdpowiedzUsuń