piątek, 27 kwietnia 2012

Jest na to jakieś przysłowie?

Ostatnio w moim mieście została otwarta "nowa" pasmanteria. W tym samym miejscu i podobnym asortymentem jak działająca kilka lat temu, ma tu namyśli materiały. Cieszyłam się a to jak głupia bo nawet wyczaiłam kilka ładnych. Dziś zachodzę zachodzę i pani proponuje mi ok. półtorametrowy kawał "bo jak się utnie to nikt nie kupi" dżinsowej dzianinki. Za dużo tego i za drogo by wyszło. Z tego co mogłaby uciąć zaproponowała mi jakieś firankowe w ogromne wzory mimo że chciałam drobniejsze :/.
Niepotrzebnie się tak napalałam, rozczarowałabym się mniej.

Jako rekompensatę za powyższe zrzędzenie macie tu kila fotek z dwóch spacerków:
Ślimaczka:


I Jelly:







Jak widać odkryła nowe hobby, włażenie za wszelkie wysokie miejsca i przypawanie tym samym mamy o palpitacje serca, bo jeszcze zleci  :D.

Miłego długiego weekendu i ładnej pogody dla wszystkich. A dla wyjeżdżających dodatkowo bezpiecznego dojazdu i powrotu do domu.

środa, 25 kwietnia 2012

Mała artystka

Uwaga, bardzo długa notka (i zdjęciowy spam).

Pewnego razu po powrocie do domu:

- Mamo, mamo, mamo!
- Co się stało?

- Choć, choć szybko, muszę ci coś pokazać! No już, chodź.

- No idziesz?
- Idę, idę. Po co ten pośpiech, nie pali się... prawda?

 - Oczywiście że nie, czemu w ogóle miałoby?
- Bo lecisz jakby właśnie coś cię paliło.
- Poza tym to coś duużo fajniejszego niż pożar :)
- o.O *mam nadzieję że nie powóź*

- A ja już na górze. Strasznie się guzdrzesz.
- Wiesz, nie wiem czy to dobry pomysł.

- Tadam!
- Ooo.

- Sama go namalowałam. Tymi rączkami.

 - Chwilka...

- O, tą dokładnie :)

- Jestem zdolną dziewczynką, prawda?
- Taaa.

- O? Ta? Co to ma być? Powinnaś cię bardziej cieszyć że masz taką uzdolnioną córkę. 
A może nie wierzysz że mam talent?
- Nie, tylko. Ten obrazek był dołączony do sztalugi, sama je kupowałam.

- Upsss.
- Niezła próba, młoda.


Wygrzebane w chińszczyźnie, trochę jakby dla dala przymałe ale na malowanie "siedzące" powinny być w sam raz.

I dodatek, Jelly z naszym domowym pupilem:
 - Ale ja nie chce z nią siedzieć -.-
- Nikt cię siłą w miejscu nie trzyma.
- Serio?

  -To spadam...

I tak mi przez całe schody uciekała, nie jestem tylko pewna czy to z powodu Jelly czy aparatu. Wyjątkowo niewdzięczna z niej modelka, mogłaby się od małej trochę poduczyć.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Bobry i żaby. Czyli weź tu wymyśl tytuł XD

Uwaga, wpis tyko dla wytrwałych (kupa zdjęć).


- To co? Idziemy?


- Hymm, to drzewo jest jakoś dziwnie... obgryzione?


- Wszędzie leżą jakieś trociny :o


- Chodźmy dalej.


- Uch. Może gdzieś chwilkę odpoczniemy?


- Jak dobrze. Ale zaraz. A to co!

- To bobrza tama!

- I żabka.

 - Żabka co się lalek (ni ludzi) nie boi  :)


Taka tam, krótka historyjka. Nie wiem co jeszcze napisać, pospamuje Wam zdjęciami mojego mordaska :P.











Chciałam zrobić jeszcze parę ale ludzie się w pobliżu kręcili i... zostałam przyłapana. Facet miała minę jakby nie do końca wierzył w to co widzi, moment zajęło mu też przypomnienie sobie o trzymanym w ręce papierosie XD. Na przyszłość muszę być uważniejsza.

I biorę udział w candy:
Tu

piątek, 20 kwietnia 2012

Podziękowania

http://chatka-morella.blogspot.com/2012/04/wyniki-konkursu.html

Organizatorce,
Uczestnikom,
Głosującym,
Ogromnie...


(wybaczcie tragiczne zdjęcie, robione przed chwilą przy lampce)

niedziela, 15 kwietnia 2012

Plenerek i frugo ^^

Dziś będzie krótko, wybaczcie.
Wyszłyśmy z Jelly w teren jednak z powodu pogody zdjęć udało się tylko kilka.



Na pocieszenie kupiłyśmy sobie ogromne frugo :D
- Łiiii...

To tyle, bye!