niedziela, 30 grudnia 2012

Ostatni w tym roku

Udanego sylwestra i wszystkiego dobrego (i lalkowego) w roku 2013.
Z moich marzeń/postanowień noworoczno-lalkowych? 
Przynajmniej dwie nowe dyniogłowe w rodzinie. :)

Odgrzebałam kilka zdjęć w bardziej zimowych klimatach.







środa, 26 grudnia 2012

Parapetówa

Hej, jak wam mijają święta? Mnie zleciały szybko i w miarę spokojnie.
Ruszyłam się w końcu i zrobiłam parę zdjęć, znów w klimatach wiosennych. 
Ale co ja porodzę że nie lubię zimy?








A ta piosenka dziś się do mnie "przyczepiła" ;)



Miłego dnia!

czwartek, 20 grudnia 2012

Powolutku...

Chyba będę wracać. Tęskno mi już do Waszych blogów, widać uzależniłam się już od lalek na tyle że zbyt długo bez nich nie wytrzymam. :)

I jeszcze moja mała truskaweczka. :)



Baju!

czwartek, 13 grudnia 2012

Zawiecha

Znikam na czas nieokreślony, lalki mi się przejadły, mam nadzieję czasowo. Nawet nowa lokatorka nie wydaje mi się już potrzebna i musiałam mocno się powstrzymać by natychmiast nie wydać całej zebranej kasy na jakieś nie lalkowe rzeczy których sobie odmawiałam. Wiem że potem bym tego żałowała. 

Nie będę komentować ani zaglądać do Was na blogi, przepraszam za to. 

Jelly i Landrynę pochowałam do pudeł więc zdjęć brak.

Tak więc do "zobaczenia", mam nadzieję że za niezbyt długo.

czwartek, 6 grudnia 2012

W poszukiwaniu...

... dobrego do zdjęć światła wywiało mnie na balkon, a wcześniej po całym domu biegałam z kocem na tło i ławeczką coby porządną sesyjkę zdobić. A tak wyszły trzy nienajlepsze zdjęcia, takie bardziej chwalenie się sweterkami. Dobre chyba i to.




poniedziałek, 3 grudnia 2012

Jest śnieg

Jak w tytule.





- Brrry, ale zimnooo...
- Boś się wyrażała w śniegu -.-

Zebrałam się w końcu i zrobiłam cieplutki sweterek dla Jelly, z rozpędu powstał jeszcze drugi, bardziej udany i biały ale pokaże go w bardziej cywilizowanych warunkach bo pójdzie na ebay. Pewna panna się na mnie "paczy", próbuję na nią nazbierać.

Ps. Sprzedaje nendoroida Miku Hatsune Cheerful Japan! ver.
Za jakiś czas wrzucę ją na allegro.

sobota, 1 grudnia 2012

Trochę późno ale... Libster Blogx2

No to tak, jakiś czas temu zostałam nominowana przez Kremoowadoll a następnie Battery do zabawy. Przepraszam dziewczyny że tyle zajęło mi zebranie się do tego. 
Zacznę od pytań od Kremowej:

1) Warzywa czy owoce?
Owoce.
2) Koala czy panda ? :^
Panda, koale zawsze wyglądają mi na jakieś takie półprzytomne.
3) A gdybyś miała wybrać swojego idola/idolkę byłaby/byłyby to...
Chyba nie mam nikogo takiego, choć godzinami mogłabym słuchać głosu Kengo Ohkuchiego którego określam żartobliwie moim przyszłym mężem :).
4) Lubię placki : co ty na to ?
Się zapytam, jakie?
5) A która tak wg jest godzina?
22.58
6) Real Madryt czy Barca (jako fanka piłki nożnej) XP ?
Nazwy niby coś mi tam mówią no ale...
7) Najfajniejsza biżuteria to .... 
Naszyjniki, najmniej przeszkadzają w codziennych zajęciach.
8) A jakie skojarzenie do podpunktu 8.?
Osiem - kolor magii (Świat Dysku).
9) Kurczę pomysły mi się kończą....
Numerki też to jakoś dobrniemy do końca.
10) A ty zadasz innym jakieś pytania ?
Nie.
11) Jak ci się podoba nowy wystrój blog ? :D
Fajny tylko zdjęcia w nagłówku nie są trochę zbyt "ciemne"?

I pytania Battery

1.Która lalka najbardziej cię  przypomina?
Nie ma tak brzydkich lalek XD, a taka jedyna która mi się kojarzy to dal Melize.
2.Masz jakieś już spełnione marzenie?
Tak, jest to kupno Jelly :)
3.A jakieś niespełnione?
Trzymając się tematu lalkowego to byłby ciemnoskóry męski dollfie z elfimi uszami (z takich co mam nadzieję jeszcze kiedyś spełnić).
4.Czego najbardziej się boisz?
Gwałtownych i nieuniknionych zmian w moim życiu.
5.Byłaś kiedyś na meecie?
Niestety nie.
6.W jakim mieście mieszkasz?
Małym ale ładnym. :)
7.Podoba ci się mój blog?
Tak.
8. Twoim zdaniem twoje zdjęcia są....
Niezłe ale brak mi ciekawych pomysłów na nie.
9. Jeśli wygrasz w totka to pierwsze co zrobizz to...
Pochwalę się rodzinie i podzielę nagrodą.
10.Ile kosztuje twoja wymarzona lalka?
Taka którą odpuściłam sobie lata temu? Jak ostatnio sprawdzałam to ok. 3 tys. dolarów (żywiczna Rozenka). A z tych realnych to na chwilę obecną ten pan kosztuje 535 dolarów.
11. Napisz proszę 3 fakty o tobie ;).
Ok, postaram się coś wymyślić:
   1) często jestem brana za młodszą niż w jestem dlatego nie lubię być pytana o wiek. Studentka brana za gimnazjalistkę, to trochę krępujące. ;)
   2) mam zerową orientacje w terenie, potrafię się zgubić nawet w drodze do łazienki w dwupokojowym  mieszkaniu w bloku u koleżanki. XD
   3) nie wiem czy można zaliczyć to do faktów ale nie wiem co jeszcze mogłabym napisać. Sprawdzaliście kiedyś jaki jest Wasz typ temperamentu? Jestem melancholikiem i na to zawalam tą całą moją pogodową depresje. :P

Dziękuję za nominacje, sama jednak łańcuszka dalej nie przekaże, wybaczcie.

A żeby nie było łyso, Jelly dostała nową bluzę z kapturem na ten wielki łeb. Za drugim podejściem się udała, korzystałam trochę z tutorialu Emigrantki, trochę własnej inwencji a trochę wzorowałam się na bluzach Rudej Myszy. I za drugim podejściem wyszedł taki komplecik:



Dzisiaj przyszły też zamówiona cieniutka włoczka, motki okazały się być mniejsze niż się spodziewałam ale raczej adekwatne do ceny:

Z białej i niebieskiej miała powstać pasiasta czapeczka, myślałam jednak że będzie trochę grubsza, ta bardziej widzi mi się na jakiś cieplutki sweterek. 

Ale na razie to będziemy się żegnać:


Do następnego wpisu. :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Źeby nie zapomnieć

Bo ja już zapomniałam, jak wygląda Jelly w wersji "więcej włosów niż lalki":



I kupiłam w Pepco kolejne emu, żółte. Maiłam już wprawdzie ciemnobrązowe ale była promocja. 3 zł bez grosza za sztukę, grzechem byłoby nie wziąć. ;) 


Pozdrawiam.

niedziela, 28 października 2012

Zima na całego

Nie lubię śniegu i zimna, chcę z powrotem słoneczną jesień T-T.
Niektórym jednak taka pogoda odpowiada.
Nie przedłużając, pierwsze śnieżne zdjęcia Jelly 
(są dość mocno rozjaśnione ale bez tego nie bardzo byłoby coś widać).

- O ja...

- Pierwszy raz widzę tyle śniegu na żywo!

- Łiiii!

- Pomóż mi wstaaaać!






- Może uda mi się złapać spadające śnieżynki?



(tak wiem, tu poniżej wig jej się przesuną XD)

- Uch, mam dość

- Wracajmy już może do domu?


Jeszcze tylko kilka zdjęć kwiatków.





I jesteśmy w domciu :)
W końcu można usiąść z kubkiem ciepłej herbatki i popodziwiać biały puch przez okna.





I przekąsić coś słodkiego :)



Ale żaden pączek nie dorówna słodyczy tej buźki.



Panienki żegnają się z Wami.


Do następnej notki!